Pomoc dla schroniska często zaczyna się od przeglądania szaf. Pakowane są stare koce, kołdry oraz poduszki. W Wysocku Wielkim takich darów jest jednak pod dostatkiem. Schronisko „Pod Wiatrakami” od kilku lat ich nie przyjmuje.
Kiedy dostaliśmy nowy budynek, zmienił się sposób zarządzania. Mamy pralkę i suszarkę. Wszystkie rzeczy, które dostajemy, potrafimy użytkować przez dwa lub trzy lata. Niczego nie wyrzucamy, a magazyn mamy tylko jeden - mówią Monika i Karolina Owczarek ze Schroniska „Pod Wiatrakami”.
Znacznie bardziej potrzebna jest karma dla psów i kotów. Może być sucha lub mokra. Przyda się również żwirek dla kotów oraz naturalne gryzaki. Te ostatnie znikają w schronisku bardzo szybko.
Gryzaki psy uwielbiają i schodzą nam w każdej ilości. Najważniejsza jest jednak karma. Powinna być dobrej jakości. Jeśli ktoś przyniesie worek karmy z marketu, oczywiście go przyjmiemy. Nie kręcimy nosem. Uczulamy jednak, że lepsza będzie mała puszka wysokomięsnej karmy za siedem złotych niż trzydziestokilogramowy worek za trzydzieści złotych - dodają.
Pomoc nie musi kosztować. Psy można wyprowadzać na spacery. Nie trzeba wcześniej dzwonić ani rezerwować terminu. Wystarczy przyjechać w wyznaczonych godzinach.
Spacery odbywają się od wtorku do piątku między 12:00 a 16:30. W soboty i niedziele psy są wydawane od 12:00 do 14:30. Jedynym dniem bez spacerów jest poniedziałek.
Smycze, obroże, szczotki do szczotkowania, miski i butelki z wodą zapewniamy my. Nie trzeba mieć niczego ze sobą. Przy furtce wisi kod QR. Należy mieć telefon, zeskanować kod oraz wpisać swoje imię, nazwisko i imię psa. Prowadzimy rejestr, żeby wiedzieć, który pies był na spacerze. Trzeba zabrać dużo pozytywnej energii i dużo siły. Niektóre psy potrafią naprawdę przeorać naszych spacerowiczów. Każdy wraca później zmęczony - mówią Monika i Karolina Owczarek.
Psa na spacer najczęściej wskazują pracownicy. Codziennie sprawdzają, które zwierzęta miały już okazję opuścić kojec. W pierwszej kolejności wydawane są te, które nie spacerowały dzień wcześniej. Można jednak poprosić o swojego ulubieńca. Niektórzy regularnie odwiedzają konkretne psy, przynoszą im smaczki i spędzają z nimi czas.
Dla psów spacer to nie tylko ruch. To również kontakt z człowiekiem i nauka zaufania. Szczególnie ważne jest to dla zwierząt, które mają za sobą trudne doświadczenia. Jednym z nich jest Hiro. Niewielki pies przebywa w schronisku od 2015 roku.
Hiro wciąż ma obawy i lęki. Kiedyś był uznawany za dzikiego i agresywnego psa, mimo że jest malutki. Teraz pracownicy i wolontariusze wypracowali z nim relację. Wychodzi już na spacery, ale trudno znaleźć człowieka, który podejmie się opieki nad psem z takimi traumami. Może przyjdzie na niego kolej. Na tę chwilę zapewniamy mu wszystko, co możemy: opiekę, miłość i spacery. Staramy się, żeby ten przystanek przed nowym domem był jak najlepszy - dodają.
Schronisko od 2024 roku ma nowy budynek. Na miejscu znajduje się między innymi szpitalik dla zwierząt, kociarnia, gabinet weterynaryjny, 131 kojców, osiem wybiegów oraz „Dog Park”.
Źródło: Karma, gryzaki i chwila na spacer. Jak pomóc zwierzętom ze schroniska „Pod Wiatrakami”?