Policjanci z drogówki zatrzymali do kontroli kierowcę citroena. Pojazd, którym poruszał się mężczyzna był niesprawny technicznie miał m. in. uszkodzoną lampę. Podczas kontroli kierujący oświadczył, że nie posiada przy sobie żadnych dokumentów potwierdzających jego tożsamość, a podczas podawania swoich danych miał problemy ze wskazaniem daty urodzenia.
Funkcjonariusze podczas sprawdzania danych przekazanych przez kierowcę szybko odkryli, że nie jest on osobą za którą się podaje. Już po chwili mężczyzna w rozmowie z policjantami przyznał, że podał dane swojego brata. Próbował w ten sposób uniknąć odpowiedzialności za kierowanie pojazdem pomimo braku uprawnień. Sądził, że kontrolujący go policjanci nie będą w stanie ustalić jego prawdziwych danych – informuje kaliska policja.
33-latek musi się liczyć z poważnymi konsekwencjami. Za kierowanie pojazdem niesprawnym technicznie, umyślne wprowadzenie w błąd policjantów co do swojej tożsamości oraz kierowanie pojazdem bez uprawnień - grozi mu nie tylko wysoka grzywna nawet do 30 tys. złotych oraz kara ograniczenia wolności, ale także sądowy zakaz kierowania pojazdami na okres od 6 miesięcy do 3 lat.