Co dalej z nową organizacją ruchu w ścisłym centrum Kalisza? Chodzi o zmiany na Sukienniczej i ul. Kazimierzowskiej, które obowiązują od połowy lutego. Kierowcy, którzy jadą od alei Wolności i chcą skręcić w lewo w ulicę Kazimierzowską – mają pierwszeństwo przed jadącymi z naprzeciwka. W tym miejscu doszło do kilku kolizji. Mieszkańcy uważają, że wprowadzone zmiany są nielogiczne i chcą przywrócenia poprzednich zasad.
Ruch zorganizowany w ten sposób jest nielogiczny. Z centrum miasta i do centrum miasta powinno się wjeżdżać głównymi arteriami. Jaką główną arterią jest ulica Kazimierzowska? Ulica Kazimierzowska nie jest główną arterią – mówi jeden z mieszkańców.
Wiele osób uważa, że jest to nielogiczne rozwiązanie. Wiele osób wypowiadało się bardzo merytorycznie na ten temat, że jest to niepotrzebne. Sam jeżdżę tędy do pracy dzień w dzień i widzę, jak korkuje się ulica od Placu Świętego Józefa w stronę Alei Wolności, bo kierowcy nie są pewni, czy ktoś będzie skręcał, czy nie będzie skręcał. Włączy kierunkowskaz, nie włączy kierunkowskazu – dodaje Mikołaj Marucha, organizator debaty.
Na debacie nie pojawił się ani prezydent Krystian Kinastowski, ani Krzysztof Gałka, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich. Obecny był naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego kaliskiej policji, który podkreślił, że policja wydała negatywną opinię dotyczącą zmian na skrzyżowaniu.