Kubki, talerzyki, figurki czy magnesy. Między innymi to wszystko powstaje podczas warsztatów ceramicznych prowadzonych przez Karinę Pacynę z Kraszewic. Gotowej pracy nie zabiera się jednak do domu od razu po jej ulepieniu. Najpierw musi przejść kilka etapów.
Kubek robimy najczęściej w ciągu dwóch i pół godziny. Potem praca musi wyschnąć, trwa to ponad tydzień. Następnie idzie na pierwszy wypał, tak zwany biskwit, na 950 stopni. Później jest kolejne spotkanie, czyli szkliwienie. Nakładamy płynne szkło na wcześniej wypaloną glinę. Praca trafia drugi raz do pieca, najczęściej na 1240 stopni - mówi Karina Pacyna.
Z gliną mogą pracować dzieci, dorośli i seniorzy. Nie trzeba wcześniej brać udziału w takich zajęciach. Nie są też potrzebne zdolności plastyczne.
Bardzo lubię laików albo niedowiarków, którzy na początku mówią, że oni tak nie bardzo. Właśnie ci, którzy nigdy nie dotykali gliny, fajnie sobie radzą. Dzieci są spontaniczne i robią to, co podpowiada im wyobraźnia. Dorośli częściej chcą zrobić dokładnie taki sam kubek jak mój. Kiedy coś nie wychodzi, mogą ponownie zagnieść glinę i zacząć od początku - dodaje Karina Pacyna.
Przygoda Kariny Pacyny z ceramiką zaczęła się tuż przed pięćdziesiątką. Wcześniej pracowała w biurze. Po zmianie pracy zaczęła szukać nowego pomysłu na siebie. Wróciła wtedy do zainteresowań z dzieciństwa.
Moja mama była krawcową, babcia była krawcową, więc jako mała dziewczynka szyłam ubranka dla lalek. Już w dorosłym życiu naszła mnie myśl, żeby spróbować ceramiki i dotknąć gliny. Ukończyłam kursy we Wrocławiu. Tam poznałam koleżankę, która dodała mi energii i powiedziała: „Nie bój się, działaj”. Ja mówiłam: „Jeszcze nie teraz, jeszcze tego nie umiem”. W końcu zaczęłam prowadzić warsztaty. Pierwsza grupa w Kraszewicach liczyła trzy osoby. Później pojawili się kolejni chętni, a także bezpłatne zajęcia dla mieszkańców - mówi Karina Pacyna.
Cztery lata temu Karina Pacyna dostała stypendium ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Dzięki tym pieniądzom przez rok prowadziła warsztaty. Ich tematem były ważne miejsca, postacie i symbole związane z gminą Kraszewice.
Później razem z biblioteką przygotowała projekt „Patriotki z pasją”. Te zajęcia również trwały przez cały rok. Oba projekty zakończyły się wystawami prac uczestników.
Po warsztatach i wystawach pojawił się kolejny pomysł. Karina Pacyna założyła Fundację Kultura do Końca Świata.
Fundacja ma organizować warsztaty, wystawy i spotkania dla mieszkańców.
Chciałabym, żeby ludzie się spotykali, a nie tylko rozmawiali online. Po okresie pandemii więcej osób utknęło w telefonach i smartfonach. Dobrze jest wyjść z domu, spotkać się i przy okazji coś stworzyć. Fundacja ma organizować różne warsztaty oraz spotkania związane z kulturą i sztuką - dodaje Karina Pacyna.
A najbliższe spotkanie 18 października w Grabowie nad Prosną. Gościem będzie doktor Tadeusz Oleszczuk, a tematem - nowotwory, płodność i sposoby na wolniejsze starzenie.