Do tragicznego w skutkach wypadku doszło 29 listopada 2024 roku, wczesnym rankiem, w Kępnie.
Kobieta wracała z nocnej zmiany do domu. Jak ustalił prokurator - kierując renault clio nie zachowała należytej ostrożności i doprowadziła do potracenia 59-letniego rowerzysty. Uciekła z miejsca zdarzenia, nie pomogła poszkodowanemu, dopiero inne osoby wezwały dla niego pomoc.
Mężczyzna został ciężko ranny. Zmarł kilka dni później w szpitalu.
Sąd w pełni podzielił optykę prokuratury i uznał kobietę winną spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i nieudzielenia pomocy pokrzywdzonemu - mówi nam Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. - Kobieta nie zatrzymała się, uciekła z miejsc wypadku, nie zgłosiła zdarzenia i próbowała podjąć działania zmierzające do ukrycia swojego w nim udziału.
Wyrok nie jest prawomocny.
Od 1 październiku 2023 roku - za spowodowanie wypadku, w którym ktoś zginął i ucieczkę - grozi kara od 5 do 20 lat więzienia.